POTRĄCENIE AMORTYZACYJNE – NIESŁUSZNIE STOSOWANA PRAKTYKA

images.jpgPotrącenia amortyzacyjne to niezwykle popularna i korzystna dla ubezpieczycieli praktyka. Korzyść ubezpieczyciela wiąże się niestety z naruszeniem interesów poszkodowanego, który w konsekwencji partycypuje w kosztach naprawy uszkodzonego mienia. Sądy krytykują tego rodzaju praktyki, a w uzasadnieniach orzeczeń odnaleźć można podpowiedź jak bronić się przed krzywdzącym działaniem ubezpieczyciela. 

 

Niejednokrotnie zdarza się, iż na skutek kolizji drogowej poszczególne części pojazdu ulegają uszkodzeniu w takim stopniu że niemożliwa jest ich naprawa, a konieczna staje się wymiana elementów na nowe. W takiej sytuacji wielu poszkodowanych kierowców otrzymuje odszkodowania, których wysokość nie pozwala na pokrycie kosztów wymiany uszkodzonych na skutek kolizji części. Dzieje się tak dlatego, iż ubezpieczyciele wypłacają odszkodowania które stanowią odpowiednik kosztu zakupu nowego elementu pomniejszonego jednak o stopień zużycia wymienianej części, a zatem dokonują tzw. potrącenia amortyzacyjnego. Stopień zużycia części ubezpieczyciele określają samodzielnie, posługując się nieskonkretyzowanymi kryteriami, zapewniającymi w konsekwencji zupełną dowolność. Podawanym przez zakłady ubezpieczeń argumentem przemawiającym, w ich ocenie, za słusznością stosowania tego rodzaju praktyki jest wzrost wartości pojazdu na skutek wymiany starej, częściowo zużytej części na zupełnie nową. Ubezpieczyciele twierdzą, iż poszkodowany zyskuje na wymianie i aby zapobiec bezpodstawnemu wzbogaceniu poszkodowanych koniecznym jest zastosowanie potrącenia amortyzacyjnego.

Analizując jednak orzecznictwo w tej materii można przekonać się, iż sądy krytykują tego rodzaju praktyki ubezpieczycieli i nie znajdują dla nich podstaw w przepisach kodeksu cywilnego ani w ustawie o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych, regulujących zasady odpowiedzialności za szkodę.

Podsumowaniem powszechnie aprobowanego przez sądy poglądu jest wydana w siedmioosobowym składzie uchwała Sądu Najwyższego z dnia 12 kwietnia 2012 r. ( sygn. akt III CZP 80/11). Uchwała podjęta została na skutek zagadnienia prawnego przedstawionego przez Rzecznika Ubezpieczonych, który zwrócił uwagę na nagminne zaniżanie odszkodowań przez ubezpieczycieli powołujących się na konieczność dokonania potrąceń amortyzacyjnych. Rzecznik Ubezpieczonych skierował do Sądu Najwyższego pytanie następującej treści:

"Czy w świetle art. 363 § 1 w związku z 361 § 2 k.c., poszkodowany dochodzący roszczenia w ramach odpowiedzialności gwarancyjnej zakładu ubezpieczeń z tytułu umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych może domagać się w przypadku uszkodzenia pojazdu mechanicznego, w którym zachodzi konieczność wymiany uszkodzonych części, aby należne odszkodowanie zostało ustalone w oparciu o ceny nowych części bez potrąceń amortyzacyjnych?"

W odpowiedzi na zadanie przez Rzecznika Ubezpieczonych pytanie Sąd Najwyższy podjął uchwałę:

„Zakład ubezpieczeń zobowiązany jest na żądanie poszkodowanego do wypłaty, w ramach odpowiedzialności z tytułu ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu mechanicznego, odszkodowania obejmującego celowe i ekonomicznie uzasadnione koszty nowych części i materiałów służących do naprawy uszkodzonego pojazdu. Jeżeli ubezpieczyciel wykaże, że prowadzi to do wzrostu wartości pojazdu, odszkodowanie może ulec obniżeniu o kwotę odpowiadającą temu wzrostowi.”

Warto bliżej przyjrzeć się uzasadnieniu uchwały zawierającej wiele cennych i praktycznych wskazówek jakimi argumentami posługiwać się celem uzyskania od ubezpieczyciela odszkodowania, którego wysokość pozwoli na pokrycie kosztów naprawy uszkodzonego auta.

W pierwszej kolejność Sąd Najwyższy zwrócił uwagę na pojawiające się w orzecznictwie rozbieżności dotyczące stosowania potrąceń amortyzacyjnych. Argumenty przytaczane przez przyznające tej praktyce słuszność sądy zostały jednak poddane przez Sąd Najwyższy krytyce. W uchwale podkreślono, iż stosowanie potrąceń amortyzacyjnych doprowadza do rozłożenia ciężaru przywrócenia pojazdu do stanu poprzedniego pomiędzy poszkodowanego a osobę odpowiedzialną za naprawienie szkody (w tym przypadku ubezpieczyciela). Tym samym zupełnie bezpodstawnie poszkodowany ponosi dodatkową stratę w postaci różnicy między wartością części zamiennych jaką miały one przed wypadkiem, a wartością części nowych, których zamontowanie w naprawianym pojeździe było celowe.

Ponadto, Sąd Najwyższy trafnie zauważył, iż gdyby wymagająca wymiany część nie została uszkodzona w wyniku wypadku mogłaby służyć poszkodowanemu przez czas, który nie w każdym przypadku musi równać się okresowi wynikającemu z porównania okresu eksploatacji części nowej i używanej. Z racji niemożności określenia czasu przez jaki uszkodzona część mogłaby jeszcze sprawnie funkcjonować gdyby do wypadku nie doszło, nie można dokonywać potrącenia amortyzacyjnego w oparciu o czas eksploatacji uszkodzonej części.

Sąd Najwyższy uznał także za chybione podnoszone przez ubezpieczycieli argumenty mówiące o wzroście wartości pojazdu poprzez wymianę jego zużytych części na nowe i tym samym bezpodstawnym wzbogaceniu poszkodowanego. Powszechnie bowiem znany jest fakt, iż auto „powypadkowe” traci na wartości i w razie sprzedaży bez znaczenia jest fakt, iż zamontowano w nim nowe elementy. Ponadto, Sąd wskazał na podstawowy błąd popełniany przez ubezpieczycieli, którzy oceniają wartość wymienianego elementu w oderwaniu od całości pojazdu. Nowy element przedstawia wprawdzie wartość większą niż ten zużyty, uszkodzony, jednakże w efekcie nie doprowadza on do wzrostu wartości auta jako całości.

Odwołując się do argumentów celowościowych Sąd Najwyższy dodatkowo zauważył, iż dokonując potrącenia amortyzacyjnego ubezpieczyciele zmuszają poszkodowanych do poszukiwania używanych części, pochodzących niekiedy z „wątpliwych” źródeł niezapewniających pełnego bezpieczeństwa pojazdu. Jak słusznie stwierdził Sąd naprawienie szkody ma polegać na przywróceniu stanu poprzedniego, a zatem na przywróceniu stanu używalności, komfortu i bezpieczeństwa auta sprzed wypadku.

W uchwale zwrócono także uwagę na negatywne strony stosowania potrąceń amortyzacyjnych, które w konsekwencji odczuwać mogą sami ubezpieczyciele. Zmuszanie poszkodowanych do wymiany części na elementy używane, bardziej zawodne prowadzi do kolejnych szkód, obciążających następnie ubezpieczycieli.

Jedynie wyjątkowo, gdy dochodzi do wymiany wielu, znacznie zużytych, przestarzałych części pojazdu, może okazać się że w konkretnym przypadku wartość pojazdu w wyniku naprawy wzrośnie, a ubezpieczyciel będzie uprawniony do dokonania potrącenia amortyzacyjnego. Ciężarem dowodu w tym zakresie obciążony jest jednak zakład ubezpieczeń.

Reasumując, co do zasady poszkodowany może oczekiwać, iż uzyskana z tytułu odszkodowania kwota pozwoli mu na naprawę auta i przywrócenie pojazdu do stanu poprzedniego bez konieczności dokładania z własnej kieszeni sumy potrzebnej na nowe części. Warto zatem odwoływać się od niekorzystnych decyzji ubezpieczycieli, powołując się na przytoczone orzeczenie oraz przedstawione argumenty, przesądzające o bezpodstawności rozpowszechnionej wśród ubezpieczycieli praktyki.

 

 Autor: Marta Fryc

 

Informujemy, iż powyższy wpis nie stanowi porady prawnej.

W celu uzyskania dodatkowych informacji lub porad prawnych w konkretnej sprawie prosimy o kontakt emailowy badź telefoniczny.